środa, 11 maja 2011

Klub filmowy w wersji eksperymentalnej


Stwierdziłam, że książka Davida Gilmoura Klub filmowy doskonale pasuje do wyzwania Bracie, siostro, rodzino..., ponieważ jest rodzajem pamiętnika napisanego przez ojca dorastającego syna i wyraźnie pokazuje relacje między nimi.

Poniżej fragment recenzji umieszczonej na moim blogu.

****************
Pewnie każdy z nas słyszał lub dopiero usłyszy okrzyk kogoś starszego od siebie: 'Ach, ta dzisiejsza młodzież!'. To nieśmiertelne zjawisko zwane różnicą pokoleń jest czymś co zawsze było, jest i będzie. Trzeba je tylko jakoś przeżyć. 

Jakość tych przeżyć zależy nie tylko od dorastającego nastolatka, ale przede wszystkim od relacji w rodzinie i w szkole. Trudno powiedzieć, co jest trudniejsze - być nastolatkiem, czy rodzicem nastolatka. Co obie strony mogą zrobić, aby wzajemnie sobie pomóc? Jak pomóc młodemu człowiekowi uporać się z rozterkami wieku młodzieńczego? Jak nie utracić wzajemnego zaufania?

Dalszy ciąg TUTAJ. Zapraszam.



3 komentarze:

  1. A pewnie, ze pasuje, i to jak:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę załuję że nie pokusiłem się o tę książkę do recenzji, ale co tam...może kiedyś będzie okazja...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam chrapkę na tę książkę. Dzięki za recenzję!

    OdpowiedzUsuń