Stwierdziłam, że książka Davida Gilmoura Klub filmowy doskonale pasuje do wyzwania Bracie, siostro, rodzino..., ponieważ jest rodzajem pamiętnika napisanego przez ojca dorastającego syna i wyraźnie pokazuje relacje między nimi.
Poniżej fragment recenzji umieszczonej na moim blogu.
****************
Pewnie każdy z nas słyszał lub dopiero usłyszy okrzyk kogoś starszego od siebie: 'Ach, ta dzisiejsza młodzież!'. To nieśmiertelne zjawisko zwane różnicą pokoleń jest czymś co zawsze było, jest i będzie. Trzeba je tylko jakoś przeżyć.
Jakość tych przeżyć zależy nie tylko od dorastającego nastolatka, ale przede wszystkim od relacji w rodzinie i w szkole. Trudno powiedzieć, co jest trudniejsze - być nastolatkiem, czy rodzicem nastolatka. Co obie strony mogą zrobić, aby wzajemnie sobie pomóc? Jak pomóc młodemu człowiekowi uporać się z rozterkami wieku młodzieńczego? Jak nie utracić wzajemnego zaufania?
Dalszy ciąg TUTAJ. Zapraszam.
Dalszy ciąg TUTAJ. Zapraszam.

A pewnie, ze pasuje, i to jak:).
OdpowiedzUsuńTrochę załuję że nie pokusiłem się o tę książkę do recenzji, ale co tam...może kiedyś będzie okazja...
OdpowiedzUsuńMam chrapkę na tę książkę. Dzięki za recenzję!
OdpowiedzUsuń