piątek, 22 kwietnia 2011

Pokuta

Pokuta (Atonement), Ian McEwan, tłumaczył Jan Szulc, Albatros



Tyle już o tej "Pokucie" słyszałam przeróżnych opinii, a produkował je każdy kto przeczytał książkę czy obejrzał film, i teraz gdy cały ten hałas już ustał, zrobiłam moje własne, skromne podejście do powieści. Zaskoczyło mnie to, że czytało mi się ją bardzo dobrze, jak już odcięłam się od całego kramu opinii innych. Powieść wywarła na mnie pozytywne wrażenie, zwłaszcza jeżeli pomyślę sobie że "Amsterdam" nie zrobił na mnie takiego wrażenia, nie doceniłam drzemiących w niej możliwości.

Smietanka literacka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz