poniedziałek, 27 czerwca 2011

Uciekłam na wyspę

Uciekłam na wyspę (Up Island), Ann Rivers Siddons, przeł. Zofia Uhrynowska-Hanasz, Świat Książki



Literatura obyczajowa to chyba nie moja para kaloszy, albo mam za duże wymagania, albo te wszystkie książki z tzw. półki kobiecej są do siebie zbyt podobne. Czasami mam ochotę na coś lekkiego i łatwego, ale niech to będzie na poziomie. Czy ktoś może mi polecić jakąś wciągającą obyczajówkę dla kobiet?

Oczywiście główna bohaterka "Uciekłam na wyspę", Molly Rediwne, ma już lata młodości za sobą, dorosłe, odchowane dzieci i zdradzającego ją męża. On nie chce jej krzywdzić, ale tamta druga bardzo go potrzebuje więc ona powinna zrozumieć, że on się musi z nią rozwieść i wziąć pod swoje skrzydła tamtą. Naturalnie "tamta" jest dużo młodsza, szczuplejsza i ma charakter jędzy, w dodatku chce zamieszkać w domu rodzinnym swego kochanka. Co ma zrobić kobieta pozostawiona w ten sposób na lodzie? Wyjechać w jakieś ładne miejsce i tam leczyć swe rany. Jak już wyjedzie to znajdą się ludzie, którzy pomogą, uroczy domek i wolny facet.

C.D.SMIETANKA LITERACKA

1 komentarz: