czwartek, 30 czerwca 2011

"Zagubiona przeszłość" Jodi Picoult


Delia Hopkins prowadzi szczęśliwe życie - jest matką małej Sophie, niebawem ma poślubić narzeczonego, mieszka z ukochanym ojcem. Wiele lat tęskniła za matką, która zginęła w wypadku samochodowym, gdy Delia miała cztery lata, ale ojciec starał się jej wynagrodzić tę stratę, zapewniając córce wspaniałe dzieciństwo. Pewnego dnia jednak do domu Hopkinsów wpada policja i aresztuje ojca, który dwadzieścia osiem lat temu rzekomo uprowadził córkę. Zamiast z końcem weekendu odwieźć ją do swojej rozwiedzionej żony uciekł z nią na drugi koniec Stanów. Po aresztowaniu w ciągu dwóch dni ojciec zostaje przeniesiony do więzienia w Arizonie, gdzie nastąpiło uprowadzenie. Delia wraz z córką przeprowadzają się do Phoenix, a jej narzeczony - prawnik, zostaje obrońcą ojca.
Historia Delii wydaje się być ciekawa? Zgoda, co więcej książkę Picoult czyta się szybko i wręcz, mimo opisywanych wydarzeń, dość rozrywkowo. Niestety trudno współczuć wraz z bohaterami. Ich sylwetki są niezwykle płytkie, brak tu jakiejkolwiek głębi charakterów. Delia wyjątkowo lekko przyjmuje ogrom tragedii, jaką na nią spada.

Dalszy ciąg na moim blogu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz