
Ksiazka niby o beztroskim dziecinstwie w czasach PRL. Czytalam ja jakby opis wlasnego dziecinstwa- pasaze opisujace zycie na wsi pasowaly jak ulal do mnie... A inne o trzepaku, zabawach z rowiesnikami tez brzmia nieobco. Niby, no wlasnie to niby, bo w tej beztroskiej narracji nagle jak zgrzyt pojawiaja sie obce nuty.
Cd. w moim blogu:
omoimczytaniu.blox.pl
Witalam sie juz we wstepnym wpisie :) Moje plany musze jeszcze przemyslec...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz