
Muza SA
Warszawa 2003
Celia, prosta, czarnoskóra amerykańska dziewucha pisze listy do Boga. Są to listy-opowieści, listy,dzięki którym poznajemy jej historię, chwilami przerażającą. Gwałcona we wczesnej młodości zostaje żoną-służącą wdowca, który ją poniża i wykorzystuje. Rozdzielona z najukochańszą siostrą Nettie, po której ślad zaginął, Celia wydaje się być pogodzona z własnym losem i cieszy się,że w ogóle żyje. Jednakże...głęboka zmiana w bohaterce zachodzi w momencie kiedy poznaje Cuksę, kochankę swojego Pana-męża. Celia zaczyna odkrywać na nowo swoją cielesność i pociąg do kobiety.Przemiana pogłębia się,kiedy Celia wraz z Cuksą znajdują listy od Nettie, przez lata przechwytywane i ukrywane przez męża Celii. Od tej pory adresatem listów bohaterki nie jest już Bóg,jest jej siostra. Staje się powierniczką już nowej Celii, która kocha i jest kochana. Dzięki i za przyczyną Cuksy, Celia odchodzi od pana-męża, żyje z kobietą,którą kocha, zaczyna się realizować - projektuje i szyje spodnie.
Listy Nettie do Celi to kolejna historia, dzięki której poznajemy sytuację rodzimej ludności na Czarnym Lądzie.... Nettie pisze listy do siostry przez długie lata mimo, że nie otrzymuje żadnych odpowiedzi...Zarówno jej listy, jak i Celi przepełnione są miłością i tęsknotą za siostrą, a przede wszystkim ogromnym szacunkiem. Nie będę opowiadać całej książki,zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie. Mam ją od dawna, miałam od dawna, przeczytałam i posłałam ją dalej, bo warta jest przeczytania.
Generalnie jest to książka o czarnoskórych, silnych kobietach. Dla mnie atutem jest to,że listy są pisane językiem jakim faktycznie posługują się bohaterowie książki. W przypadku Celi jest to bardzo prymitywny, prosty język, czasem nawet śmieszny.
Bardzo lubię książki o życiu. Takie prawdziwe, dające do myślenia. Czasami to co czytamy jest tak odmienne od naszego codziennego życia, że widzimy jakby inny świat, a to przecież dzieje się obok nas.
OdpowiedzUsuń