poniedziałek, 10 stycznia 2011

Od zawsze uwielbiam czytać historie rodzinne - krótkie, długie, współczesne i starusieńkie, nieważne. Dlatego z przyjemnością dołączyłam do tego wyzwania :)


Moja wstępna lista lektur:
1. Relacje siostrzano-braterskie:
a) "Dom Augusty" Majgull Axelsson


2. Relacje siostrzane:
a) "Liana pragnień" Chitra Banerjee Divakaruni 


3. Relacje braterskie:
a) "Bracia Karamazow" Fiodor Dostojewski (to się może zmienić, bo na razie nie znalazłam tytułu, który byłby związany z relacjami braterskimi, a który miałabym w domu. Ale mam takie stosy, że kto wie, co w nich wygrzebie. No i "Bracia Karamazow" to cegła, a mogę na nią nie mieć czasu. Wstępnie przyniosę ten tytuł z biblioteki, a potem zobaczymy).


Generalnie mam w domu więcej fajnych tytułów, więc lista może się zmieniać i jest bardzo wstępna :) Mam np. książki "Pokuta" Ian McIwan, "Trzynasta opowieść" Diane Setterfield, "Zapach cedru" Ann-Marie MacDonald oraz "Tajemnica rodu Hegartych" Anne Enright. No i stale napływają nowe nabytki, więc zawirowań może być sporo :)


Współuczestnikom życzę miłego czytania i zachęcam do wzajemnego komentowania i prowadzenia dyskusji. Bo przecież to one nadają "duszę" takim wyzwaniom. Bez nich jest to taka jakby lista przeczytanych lektur ;p

6 komentarzy:

  1. Dom Augusty to raczej książka o relacjach rodzinnych pionowych (babcie-matki-córki), niz poziomych, dlatego nie zdziw się, że tych relacji siostrzano braterskich nie będzie jakoś strasznie duzo:).

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, nie byłam tego świadoma. Przyznam, że przyglądałam listę lektur i spisy tego, co inni chcą czytać i tam znalazłam właśnie "Dom Augusty". A że niedawno kupiłam, to wrzuciłam i na swoją listę. Dzięki za informację!

    OdpowiedzUsuń
  3. Co nie zmienia faktu, że jest bardzo , bardzo dobra i przeczytac warto, wiec jej nie wyrzucaj:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie wyrzucę! Już od dłuższego czasu mam na nią ochotę, więc może w końcu w tym roku się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się winna zamieszania, bo to ja wybrałam "Dom Augusty" jako trzecią pozycję, ale nie z myślą o relacjach siostrzano-braterskich.
    Widzę, że oprócz Axelsson powtarzają nam się w planowanych lekturach "Bracia Karamazow". Miło będzie porównać wrażenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elsha - nie ty jedyna miałaś "Dom Augusty", więc kompletnie się nie przejmuj :D

    Ja też się cieszę, że lektury się powtarzają, bo daje to fajne pole do dyskusji :D

    Miłego czytania dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń