
BELINDA BAUER
„SZCZĄTKI”
(TŁ. AGNIESZKA BARBARA CIEPŁOWSKA)
PRÓSZYŃSKI I S-KA, WARSZAWA 2010
Dziś przyszło olśnienie. Czytałam tę książkę kilka dni temu, a dziś pomyślałam, że jak ulał pasuje do rodzinnego wyzwania.
To kryminał, ale za centrum wydarzeń obierający relacje rodzinne. Są tu wnuk-babka (jak pisze autorka w posłowiu to nie miała być historia ze zbrodnią a tle, ale zwyczajna historia o babci i wnuczku) i siostra-brat. A co najważniejsze jest nieustanna zazdrość o uczucia, chęć bycia zauważonym i docenionym, chęć by być modelowym wnukiem/córką – ze wszystkimi obowiązkami, ale też przywilejami. Przywilejem utulenia do snu. Przywilejem zaproszenia na poranne naleśniki. Przywilejem dostania na urodziny własnoręcznie zrobionych na drutach skarpetek. Przywilejem bycia kochanym.
ja o książce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz