
Ta lektura nie była zaplanowana do tego wyzwania, ale wpisuje się jak najbardziej.
Relacje rodzinne to coś, co przybiera najróżniejsze formy. Od pełnego porozumienia, wzajemnego szacunku i miłości do świadomego sprawiania bliskiej osobie bólu, przykrości, złośliwości. Tego nie da się przewidzieć, trudno nad tym zapanować.
O takich relacjach opowiada ta książka właśnie. Oto Felicja Lipecka - całkiem dziarska prawie osiemdziesięciolatka po chorobie zaczyna mieszkać w domu swojej córki i jej męża. Ponieważ córka Daniela nie dopuszcza matki ( z troski o jej zdrowie? ze złośliwości?) do żadnych prac domowych, Fela zapisuje się na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku, gdzie poznaje kilka kobiet z kręgu tak zwanych "alebabek".
Więcej u mnie na blogu - zapraszam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz